Decyzję o zerwaniu kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym przekazał w czwartek za pośrednictwem mediów społecznościowych ambasador USA Tom Rose. "Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów, ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Trumpa stały się poważną przeszkodą dla naszych doskonałych relacji z premierem Tuskiem i jego rządem" — napisał na platformie X amerykański dyplomata. "Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego" — dodał Rose.
Brzezinski: Ambasador USA chroni reputację prezydenta Trumpa
Sytuację skomentował na antenie Polsat News były ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Mark Brzezinski.
– Nikt nie powinien być zaskoczony, że amerykański ambasador zdecydowanie chroni reputację, chroni integralność amerykańskiego prezydenta, bez względu na to, z jakiej jest partii – stwierdził dyplomata. – Należy spodziewać się, że pan ambasador Rose będzie zdecydowanie bronił reputacji prezydenta Trumpa. Powiedział to jasno, kiedy został zaprzysiężony przez Senat Stanów Zjednoczonych – dodał.
Były amerykański ambasador nie zgodził się jednak z opinią, że sytuacja z Włodzimierzem Czarzastym oznacza pogorszenie relacji między Polską a Stanami Zjednoczonymi. – Popatrzmy na fakty. Relacje polsko-amerykańskie są dzisiaj silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej i wykraczają poza rządy, poza politykę, a nawet poza wojsko i bezpieczeństwo – powiedział Brzezinski. – Chodzi o biznes między Ameryką i Polską, chodzi o relacje między ludźmi, które są lepsze niż wcześniej. Dlatego tak ważne jest, żeby unikać niepotrzebnych prowokacji po obu stronach – dodał.
Były amerykański ambasador: Po co te prowokacje?
Jako przykład takich działań wskazał koncepcję podatku od usług cyfrowych. – To też wpływa niepotrzebnie negatywnie na relacje polsko-amerykańskie – stwierdził dyplomata.
Mark Brzezinski przypomniał, że Donald Trump zaznaczył, że wprowadzenie takiego podatku "byłoby działaniem nieprzyjaznym danego państwa względem Stanów Zjednoczonych". – Polacy w ciągu ostatnich 30 lat stworzyli coś niesamowitego tutaj w Polsce. Chodzi o atrakcyjną gospodarkę z lokalnymi korzeniami i globalnym zasięgiem i naprawdę warto to chronić – zaznaczył
– Po co wprowadzać niepotrzebne prowokacje? – zapytał były ambasador USA w Polsce. – To jest tak jakbyś starał się nawiązać relacje z druga osobą. Jeżeli niepotrzebnie obrażasz, prowokujesz tę drugą osobę, to pewnie ona nie będzie chciała z tobą współpracować tak blisko – dodał.
Czytaj też:
Polityk Konfederacji broni Czarzastego. "Decyzja Polaków, nie ambasadora"Czytaj też:
"Wstyd". Bryłka uderza w Czarzastego
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
