"Stop bandyterce". Posłanka uderza w szefową swojej partii

"Stop bandyterce". Posłanka uderza w szefową swojej partii

Dodano: 
Logo Polski 2050, zdjęcie ilustracyjne
Logo Polski 2050, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Posłanka Polski 2050 Ewa Szymanowska skrytykowała szefową ugrupowania, Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, zarzucając jej niedemokratyczne działania. "Trzeba powiedzieć 'stop' bandyterce politycznej" – napisała.

Partia przechodzi poważny kryzys. Władze ugrupowania podjęły uchwałę, której treść ujawniły w mediach społecznościowych.

"Rada Krajowa Polski 2050 podjęła uchwałę pokojową, która zobowiązuje wszystkich członków PL 2050 do współpracy, dialogu i zakończenia sporów personalnych. Celem tej uchwały jest przekierowanie energii na współpracę i pracę, odbudowanie zaufania wyborców, a nie pogrążaniu się w kłótniach i sporach" – czytamy w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych partii.

Jak zaznaczyły władze ugrupowania, "w Polsce 2050 jest miejsce dla wszystkich, którzy chcą takiej współpracy, a także pokojowego dialogu wewnętrznego". "Jeśli jednak ktoś nie chce współpracować w ramach naszej partii. Jeśli ktoś nie chce pokoju i dochodzenia do rozwiązań przez dialog – to jest to jego wybór" – dodano.

Szymanowska do Hołowni: Ostrzegaliśmy Cię przed Pełczyńską-Nałęcz

Do sytuacji w ugrupowaniu odniosła się w mediach społecznościowych posłanka Ewa Szymanowska.

twitter

"Wystarczająco długo milczałam w mediach społecznościowych. Świadomie publicznie nie mówiłam o wielu rzeczach, które działy się wewnątrz Polski 2050. Dziś, po sześciu latach w ruchu i po dzisiejszej Radzie Krajowej, mówię jasno: to moment, w którym trzeba powiedzieć 'stop' bandyterce politycznej" – napisała parlamentarzystka.

Jak zaznaczyła, dzisiejsza "uchwała kagańcowa" przeszła stosunkiem głosów 27:26.

"Gdyby szef klubu parlamentarnego, zgodnie z wnioskiem złożonym przez Mirosława Suchonia w imieniu 10 parlamentarzystów i apelami posłów, m.in. Sławomira Ćwika, uzupełnił reprezentację klubu parlamentarnego w Radzie Krajowej, ta kompromitująca partię uchwała by nie przeszła. Odbieram to jako celowe i świadome działanie" – czytamy we wpisie posłanki.

Jak zaznaczyła Szymanowska: "Uniemożliwiono również zwołanie Rady Regionu w województwie świętokrzyskim przed nagle zwołaną na dziś Radą Krajową, by zablokować wybór delegata w miejsce Rafała Kasprzyka. To był kolejny głos, którego dziś w Radzie zabrakło". "To wszystko działania celowe, cyniczne i wzorowane na metodach Ziobry" – dodała.

Następnie parlamentarzystka zwróciła się do liderów ugrupowania. "Szymonie Hołownio, wielu z nas przestrzegało Cię przed Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Mówiliśmy, że zabierze Ci partię i ją zniszczy. Nie chciałeś słuchać, a szkoda. Uległeś manipulacji, jak wielu tych, którzy uwierzyli, że tylko ona nas uratuje. Nie uratuje – bo nigdy nie miała takich intencji. Mało tego: to ona niezmiennie najbardziej buja koalicyjną łódką, na co nigdy nie miała zgody naszego klubu" – zaznaczyła.

"Pawle Śliz, jako szef klubu parlamentarnego zawierzyłeś podszeptom ludzi, którzy doprowadzili do obecnej sytuacji. Tą decyzją i Twoimi kolejnymi działaniami straciłeś zaufanie, które wcześniej, jako dobrze oceniany szef klubu, miałeś" – podkreśliła. Posłanka zwróciła uwagę na odwołanie posłanki Aleksandry Leo i powołanie Bartosza Romowicza na I wiceprzewodniczącego partii. "Przyznaj chociaż sam przed sobą, że popełniłeś ogromny błąd" – napisała Szymanowska.

"Polska 2050 to partia skrajnie niedemokratyczna"

Jak stwierdziła parlamentarzystka, "Polska 2050 pod przywództwem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz to dziś partia skrajnie niedemokratyczna, dopasowująca prawo i wewnętrzne zasady pod siebie, a nie pod ludzi. Dzisiejsza Rada Krajowa to jednoznacznie udowadnia".

"Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dużo mówi o jedności i 'pojednanej różnorodności', a jednocześnie pozwala, by na wewnętrznych grupach lał się niewyobrażalny hejt i obrażano osoby, które nie są jej przychylne. Sama z zasady nie brudzi sobie rąk, od tego ma swoich ludzi. Nie reaguje na to, mimo że jest na tych samych grupach" – czytamy we wpisie. "Nie odchodzę, bo jeszcze walczę w imieniu wielu ludzi, moich wyborców, członków i sympatyków naszego ruchu, którzy są ze mną i mi zaufali. Chcę też by wysłuchano głosu 18 posłów i senatorów, którzy sprzeciwiają się haniebnym praktykom" – dodała Ewa Szymanowska.

Posłanka Polski 2050 zaznaczyła, że spodziewa się "kolejnej fali hejtu ze strony stronników Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz". "Przeżyję" – skwitowała.

Czytaj też:
Posłanka opuszcza Polskę 2050. "Zamyka usta posłom i betonuje klub"
Czytaj też:
W Polsce 2050 znów wrze? Hennig-Kloska opuściła spotkanie

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także