Turcja prowadzi śledztwo ws. kradzieży ukraińskiego zboża przez Rosję

Turcja prowadzi śledztwo ws. kradzieży ukraińskiego zboża przez Rosję

Dodano: 4
Od lewej: szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu i prezydent Turcji Recep Erdogan
Od lewej: szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu i prezydent Turcji Recep Erdogan Źródło: Wikimedia Commons
Turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu poinformował, że Ankara prowadzi śledztwo ws. doniesień o kradzieży ukraińskiego zboża przez Rosję. 



Ambasador Ukrainy w Ankarze powiedział na początku czerwca, że tureccy kupcy byli wśród tych, którzy otrzymali zboże skradzione przez Rosję z Ukrainy. Dodał, że zwrócił się do Turcji o pomoc w zidentyfikowaniu i schwytaniu osób odpowiedzialnych za rzekome dostawy.

– Poważnie traktujemy każde roszczenie i poważnie je badamy. Za każdym razem powiadamiamy o wynikach, szczególnie stronę ukraińską – powiedział Cavusoglu na wspólnej konferencji prasowej z brytyjską minister spraw zagranicznych Liz Truss.

Cavusoglu oświadczył też, że Turcja sprzeciwi się Rosji lub jakiemukolwiek innemu krajowi, który skradzione ukraińskie zboże lub inne towary będzie chciał bezprawnie sprzedawać na rynkach międzynarodowych. – My, jako Turcja, nie pozwolimy, aby te towary trafiły do nas – podkreślił.

Wojna w spichlerzu świata

Dyskusja na temat rozwiązania problemu eksportu 20 ton ukraińskiego zboża trwa od ponad dwóch miesięcy. Rosja i Ukraina to spichlerze świata – dostarczają około jednej trzeciej pszenicy sprzedawanej na świecie. Z powodu wojny na Ukrainie upadł transport przez porty nad Morzem Czarnym, a handel praktycznie zamarł.

Na stole leży propozycja eksportu ukraińskiego zboża w sumie siedmioma drogami: przez porty w Berdiańsku i Mariupolu, przez Odessę, koleją przez Rumunię, Węgry i Polskę, a także na Litwę przez Białoruś lub Polskę.

Jeśli nie dojdzie do porozumienia w tej sprawie, światu może grozić kryzys żywnościowy.

Rosjanie kradną ukraińskie zboże

Zdaniem ukraińskiego MSZ, od początku wojny Rosjanie skonfiskowali już co najmniej 600 tys. ton zboża o wartości ponad 100 mln dolarów. Kijów uważa, że prawie wszystkie statki wychodzące w morze z Sewastopola przewożą towary skradzione Ukrainie.

Ukraina jest jednym z największych na świecie eksporterów pszenicy, kukurydzy i oleju słonecznikowego, ale wojna i rosyjska blokada ukraińskich portów na Morzu Czarnym zatrzymały przepływ towarów, zagrażając dostawom żywności do wielu krajów.

Moskwa do Kijowa: Usuńcie miny z portów

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, który 8 czerwca przebywał z wizytą w Turcji, stwierdził, że to na władzach Ukrainy ciąży obowiązek rozminowania portów w celu umożliwienia transportu zboża.

Wcześniej prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że Moskwa gwarantuje niezakłócony przepływ statków zawierających ukraińskie zboże, jeśli Kijów oczyści swoje porty z min.

Według Rady Bezpieczeństwa ONZ, obecne zapasy pszenicy na całym świecie wystarczą tylko na 10 tygodni, a sytuacja jest gorsza niż w kryzysowych latach 2007-2008.

Czytaj też:
Rosja rozmawia z Turcją o eksporcie ukraińskiego zboża. "Trzy korytarze"
Czytaj też:
Rosjanie blokują eksport zboża. Ukraina przygotowuje plan B

Źródło: Anadolu / Reuters / Al-Arabijja
 4
Czytaj także