Przełomowe wieści ws. Ukrainy. Zełenski ogłosi to 24 lutego

Przełomowe wieści ws. Ukrainy. Zełenski ogłosi to 24 lutego

Dodano: 
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski Źródło: PAP/EPA / Rob Engelaar
Wybory prezydenckie na Ukrainie mogą odbyć się jeszcze w tym roku. Decyzję w tej sprawie prezydent Wołodymyr Zełenski ma ogłosić 24 lutego.

O tym, że decyzja ws. wyborów prezydenckich na Ukrainie już zapadła informuje "Financial Times".

Wybory na Ukrainie już wiosną? Zełenski ma plan

Według brytyjskiego dziennika, Wołodymyr Zełenski ma ją ogłosić 24 lutego, a więc w czwartą rocznicę rosyjskiej napaści na Ukrainę. Wybory prezydenckie mają odbyć się wiosną. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że zostaną one połączone z referendum ws. porozumienia pokojowego z Federacją Rosyjską.

"Ukraina rozpoczęła planowanie wyborów prezydenckich wraz z referendum w sprawie potencjalnego porozumienia pokojowego z Rosją" – czytamy.

Nieoczekiwany krok Kijowa w tej sprawie ma wynikać z presji wywieranej na ukraińskie władze przez Waszyngton. Domaga się on bowiem harmonogramu negocjacji oraz zakończenia wojny do czerwca.

"To już nie jest demokracja". Trump naciskał ws. wyborów na Ukrainie

Przypomnijmy, iż o tym, że nadszedł czas na wybory prezydenckie na Ukrainie Donald Trump mówił już w grudniu ubiegłego roku. Amerykański przywódca zarzucił wówczas władzom w Kijowie, że te wykorzystują wojnę do blokowania elekcji. – Wykorzystują wojnę, żeby nie organizować wyborów, ale uważam, że naród ukraiński powinien mieć taki wybór. I może Zełenski wygrałby. Nie wiem, kto by wygrał. Ale od dawna nie było wyborów. Wiecie, mówią o demokracji, ale dochodzi do punktu, w którym to już nie jest demokracja – wskazywał prezydent USA.

Zełenski mówił wtedy, że Ukraina jest gotowa przeprowadzić wybory nawet w czasie stanu wojennego. Jako warunek ich przeprowadzenia wskazał to, że Zachód zapewni krajowi gwarancje bezpieczeństwa na okres głosowania.

Ostatnie wybory prezydenckie na Ukrainie odbyły się w 2019 roku, a więc siedem lat temu. Tymczasem kadencja prezydenta trwa w tym kraju pięć lat.

Czytaj też:
"Ryzykujemy życie, a oni nas porzucają". Zagraniczni ochotnicy rozczarowani decyzją Ukrainy
Czytaj też:
"Polacy też służyli w UPA"
Czytaj też:
Rzeź wołyńska jako "lokalny epizod". Skandaliczny wywiad szef ukraińskiego IPN

Źródło: Financial Times
Czytaj także