Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych do sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Uwagę polityka wzbudził fakt, że jednym z uczestników debaty na temat bezpieczeństwa był Antoni Macierewicz. Określił go mianem "towarzysza".
Kierwiński atakuje Macierewicza. Ziemkiewicz ostro: Czerwony pomiot
"Gwiazdą konwencji PiS ws. bezpieczeństwa został towarzysz Macierewicz. To wygląda jak ponury żart ale teraz przynajmniej wiadomo dlaczego PiS jest przeciwko SAFE" – napisał na platformie X.
Na wpis Kierwińskiego w ostrych słowach zareagował publicysta tygodnika "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz, który w kontekście nazwania Macierewicza "towarzyszem" przypomniał jego opozycyjną kartę.
"Kiedy syn komunistycznego trepa Kierwińskiego robił w resortowe pieluchy Macierewicz zakładał KOR i przyjmował do niego Michnika. Dziś czerwony pomiot usiłuje go obrazić nazywając 'towarzyszem'" – napisał. Ziemkiewicz podkreślił, że to właśnie śp. Zbigniew Herbert nazwał "zapaścią semantyczną".
Konwencja PiS dot. obronności. Macierewicz: Tylu żołnierzy USA Trump proponuje Polsce. Tusk milczy
Prawo i Sprawiedliwość zorganizowano w sobotę konwencję programową "Czas na bezpieczną Polskę" dotyczącą obronności. To piąte z serii inicjatyw dotyczących tworzenia zaktualizowanego programu partii na wybory w 2027 roku. Jedną z osób, które zabrały głos podczas wydarzenia był Antoni Macierewicz. Poseł PiS wyraził opinię, że Polska potrzebuje dokonać dużo bardziej intensywnej zmiany niż podczas poprzednich rządów. – Olbrzymie znaczenie mają utworzone wtedy Wojsk Obrony Terytorialnej, powołane w 2016 r. Było to istotną częścią odbudowy Wojska Polskiego, systematycznie niszczonego przez PO. Dzięki WOT umożliwiliśmy powszechne zaangażowanie w system obrony wojskowej – powiedział polityk.
– Szczególnie dramatycznym działaniem była decyzja Donalda Tuska dot. zawieszenia powszechnego obowiązku służby wojskowej – ocenił. – Służba wojskowa została przekształcona w pracę urzędniczą, a żołnierze szeregowi zostali zobligowani do zakończenia służby po 12 latach. Miejmy świadomość, jak wówczas kształtowano wojsko. Tego efektem była nieomal likwidacja polskiej polityki bezpieczeństwa i obrony. Musimy zrozumieć, że zmiana służb wojskowych musi nastąpić tak, żeby WOT były chronione, a nie niszczone. Zmiana struktury politycznej musi zrealizować odbudowę siły WOT – kontynuował.
– [...] Pokolenie urodzone w III RP często nie miało świadomości, że bezpieczeństwo narodowe odnosi się nie tylko do ochrony obywateli, ale także niepodległości, integralności terytorialnej, stabilności politycznej oraz że niepodległość Polski zależy od posiadania silnego wojska, ale też powszechnego realizowania systemu bezpieczeństwa – powiedział. Dodał, że ta dramatyczna sytuacja była punktem wyjścia do reformy wojska kiedy władzę objął PiS. – [...] Przede wszystkim skoncentrowaliśmy się na doprowadzeniu do sojuszu z USA, które w 2016 r. udostępniły Polsce 4,5 tys. żołnierzy. Od początku inwazji Rosji na Ukrainę liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce wzrosła do około 10 tysięcy. Warto mieć świadomość, że dzisiaj Donald Trump od pół roku proponuje Polsce następne 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Donald Tusk milczy, Kosiniak-Kamysz milczy. Milczą na temat fundamentalny dla polskiego bezpieczeństwa. Oni w istocie dążą do sytuacji alternatywnej – ocenił Macierewicz.
Czytaj też:
"To miała być tajemnica PiS do marca". Gociek, Gmyz: Przetrwała dwie godzinyCzytaj też:
PiS nie chce SAFE Tuska. A dlaczego PiS chciał KPO Morawieckiego?Czytaj też:
Czy Kaczyński nadal rządzi w PiS? Wyniki sondażu mogą zaskoczyć
