Do informacji podanej w środę przez amerykańskie media wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się późnym wieczorem za pośrednictwem mediów społecznościowych.
USA odwołują wysyłkę żołnierzy do Polski? Kosiniak-Kamysz: Ta sprawa nie dotyczy Polski
"Ta sprawa nie dotyczy Polski – wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie" – napisał na platformie X szef MON. Jak podkreślił, szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO.
Głos w sprawie zabrali również wiceszef MON Cezary Tomczyk oraz minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. "To nieprawda. Ten komunikat dotyczy Niemiec. Nie dotyczy Polski. Polską sukcesywnie zabiega o zwiększenie obecności wojsk amerykańskich" – podkreślił Tomczyk.
Siemoniak z kolei udostępnił wpis Kosiniaka-Kamysza i napisał: "Bardzo ważne! Odwołanie rotacji US Army nie dotyczy Polski".
Zaskakujące doniesienia amerykańskich mediów
Chodzi o doniesienia serwisów Army Times i Stars and Stripes w myśl których, amerykańska armia zrezygnowała z wysłania do Polski 2. Brygady Bojowej Pancernej i 1. Dywizji Kawalerii oraz sprzętu wojskowego. Oba oddziały mają, zgodnie z planem, zająć pozycje na wschodniej flance Sojuszu w ramach zaplanowanej na dziewięć miesięcy misji w ramach rotacji USA Army. Zgodnie z tymi planami, do naszego kraju trafić ma ok. 4 tysiące żołnierzy.
Portal Army Times oparł swoje ustalenia na informacji od rzekomego przedstawiciela sił USA. W publikacji wskazywano ponadto na wiadomości, jakie do swoich rodzin mieli wysyłać amerykańscy żołnierze, informując o zmianie planów w tym zakresie.
Czytaj też:
Nawrocki: Mam nadzieję, że nikomu w Polsce nie chodzi po głowie, żeby to wprowadzićCzytaj też:
Tusk nie chce "podbierać" żołnierzy USA z Niemiec. Poseł PiS odpowiadaCzytaj też:
Amerykańscy żołnierze na Ukrainie. Ujawniono kulisy
