Incydent na konwencji lewicy. "Weszłam na lewo"

Incydent na konwencji lewicy. "Weszłam na lewo"

Dodano: 
Joanna Senyszyn
Joanna Senyszyn Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Joanna Senyszyn miała poważne trudności z dostaniem się konwencję Nowej Lewicy. Włodzimierz Czarzasty nie życzył sobie dawnej koleżanki na imprezie.

W sobotę 9 października, podczas konwencji zjednoczeniowej w warszawskiej Hali Expo, SLD i Wiosna już oficjalnie połączą się w Nową Lewicę. Wybranych zostanie także dwóch współprzewodniczących, wiceprzewodniczący i sekretarz generalny partii.

Na stanowisko współprzewodniczących jest dwóch kandydatów: Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń i tutaj nikt nie przewiduje żadnych niespodzianek, więc najprawdopodobniej to właśnie oni obejmą te funkcje.

Oprócz Biedronia i Czarzastego, głos podczas kongresu zabiorą m.in. Aleksander Kwaśniewski, liderzy partii Razem Adrian Zandberg i Magdelana Biejat, także przedstawiciele obu lewicowych młodzieżówek: FMS i Młodej Lewicy.

Senyszyn wchodzi "na lewo"

Podczas imprezy doszło jednak do nietypowego zdarzenia. Na konwencję chciała dostać się zawieszona w prawach członka SLD Joanna Senyszyn. Jak sama przyznaje musiała "wejść na lewo".

– Nie było mnie ani na liście delegatów, ani na liście gości. Weszłam na lewo. Byłam ciekawa, jak to się wszystko będzie toczyć – przekazała w rozmowie z Interią.

– W pewnym momencie przestanę uczestniczyć w kongresie, na którym ludzie tacy jak ja nie są mile widziani przez władze. Bo delegaci są dla mnie bardzo mili: fotografują się ze mną, cieszą się, że mnie widzą – dodaje.

Czarzasty przed kongresem

– Daję stuprocentową gwarancję, że po sobotnim kongresie zjednoczeniowym Lewicy przestaniemy się zajmować sobą – zadeklarował w rozmowie z „Wprost” Włodzimierz Czarzasty.

– Jest kongres, kongres olbrzymi – bo będzie na nim 1700 osób. Jedno z największych do tej pory podobnych wydarzeń, bo mówimy o delegatach, których jest ok. 1300 plus goście oraz osoby które pomogą w organizacji – mówił lider Lewicy o dzisiejszym wydarzeniu.

– To olbrzymia liczba osób. Ostatnie wybrano w poniedziałek i to są osoby wydyskutowane pomiędzy Wiosną i SLD. Mało było skreśleń, ale to nie ze względu na złe funkcjonowanie, ale ze względu na consensus, dialog. Uważam, że to poszło w bardzo dobrym kierunku i nie ma już możliwości odwołania kongresu w takim kształcie – podkreślał.

Czytaj też:
"Nie traćcie wiary w Polskę i Polaków". Kwaśniewski śpiewa "Odę do radości"
Czytaj też:
Zandberg: Lewica chce Europy federalnej. Dużo silniejszej


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Interia.pl
Czytaj także