Kaczyński ukarany przez sejmową komisję. Chodzi o słowa o Tusku

Kaczyński ukarany przez sejmową komisję. Chodzi o słowa o Tusku

Dodano: 
Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Jarosław Kaczyński, prezes PiS Źródło: PAP / Leszek Szymański
Prezes Prawa i Sprawiedliwości, wicepremier Jarosław Kaczyński został w środę ukarany naganą przez sejmową Komisję Etyki Poselskiej.

"Poseł J. Kaczyński otrzymał naganę od KEP za słowa wobec Donalda Tuska wypowiedziane na pikniku w Stawiskach. Określając polityka min.: »wróg naszego narodu«" – przekazała we wpisie na portalu społecznościowym X poseł klubu parlamentarnego Lewicy Monika Falej.

"Poseł Kaczyński powinien być wzorem do naśladowania, a nie nagan. Jego standardy zachowania są miernej jakości i sięgają bruku" – stwierdziła deputowana.

twitter

Kaczyński ostro o Tusku

W ramach politycznej trasy "Z miłości do Polski" Jarosław Kaczyński odwiedził 23 lipca miejscowość Stawiski w województwie podlaskim. Wicepremier mówił o nadchodzących wyborach parlamentarnych oraz o ich stawce. Prezes PiS w szczególnie mocny sposób zaatakował przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska. Kaczyński oznajmił, że były premier jest "prawdziwym wrogiem naszego narodu".

– Trzeba to jasno w końcu powiedzieć. Ten człowiek nie może rządzić Polską. Ten człowiek powinien w końcu pójść sobie. Niech idzie do swoich Niemiec i niech tam szkodzi, a nie tu – powiedział szef Prawa i Sprawiedliwości. – Na Białoruś też, tam też by się przydał. Ale on woli Niemcy na pewno – dodał.

Prezes PiS mówił także, że polityczni konkurenci jego partii proponują nie tylko "powrót do tego, co było", ale też "nienawiść, negatywne uczucia, wojnę domową i niszczenie katolików".

– Proponują nam język polityki, który jest językiem z jakiejś jamy bandyckiej, a nie normalnym, kulturalnym językiem, którym powinniśmy się posługiwać. I to jest w gruncie rzeczy jeden człowiek. On się nazywa Donald Tusk – wskazał wicepremier i podkreślił: "Pamiętajcie o tym ryżym, bo to jest największe zagrożenie dla Polski".

Tłumacząc się ze słów o Tusku, Jarosław Kaczyński ocenił w rozmowie z Polskim Radiem 24, że "były one potrzebne". – Powiedziałem, żeby uważać na niego i użyłem określeń, jakie są bardzo często używane również wobec mnie, np. określenia nawiązujące nie do mojego koloru włosów, a bardziej do mojego nazwiska. Z tego powodu nie robię jakiegoś rabanu – zauważył.

Czytaj też:
Ranking zaufania do polityków. Prezes PiS wraca na podium
Czytaj też:
Sejm powołał dziewięciu członków komisji ds. wpływów rosyjskich


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: X
Czytaj także