— Uważamy że każda operacja o tej skali, jaką według nas planują Rosjanie, będzie skrajnie brutalna (...). Ale mamy informacje wywiadowcze, które sugerują, że będzie to jeszcze większa forma brutalności, bo nie będzie to tylko wojna konwencjonalna między dwoma armiami. To będzie wojna prowadzona przez Rosję przeciwko Ukraińcom, by represjonować ich, zmiażdżyć ich, skrzywdzić ich – powiedział Sullivan w poniedziałkowym wywiadzie dla NBC.
To komentarz doradcy Bidena do doniesień o sporządzaniu przez Rosję list, na których mają znajdować się nazwiska osób przeznaczonych do zabicia lub wysyłki do obozów.
Informacje o ich powstaniu przekazał dziennik "Washington Post", powołując się na pismo ambasador USA przy ONZ Bathsheby Nell Crocker w Genewie do Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka. — Przekazaliśmy to do ONZ, bo uważamy, że świat musi się zmobilizować, by sprzeciwić się tej rosyjskiej agresji — stwierdził Sullivan.
USA będą bronić "każdego cala ziemi NATO"
Doradca Bidena podkreślił, że jest pesymistą i nie widzi dużych szans na dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu na Ukrainie. Zaznaczył, że Stany Zjednoczone są gotowe na nałożenie sankcji na Rosję, jeżeli rozpocznie ona inwazję na Ukrainę.
Zauważył równocześnie, iż wszystkie znaki wskazują na to, że Rosja kontynuuje przygotowania do inwazji na pełną skalę i może do niej dojść "w ciągu najbliższych godzin lub dni". Dodał, że ewentualna wojna może spowodować śmierć tysięcy ludzi.
Podkreślił przy okazji, że USA będą "bronić każdego cala terytorium NATO". — Jeśli Rosja pójdzie dalej na zachód, na terytorium NATO, napotka pełną moc amerykańskiej i sojuszniczej potęgi – zapowiedział Sullivan.
Kryzys na Ukrainie
Sytuacja na wschodzie Ukrainy staje się coraz bardziej napięta. Obserwatorzy OBWE tylko w sobotę odnotowali blisko 2 tysiące przypadków naruszeń zawieszenia broni. W wyniku ataku artyleryjskiego prorosyjskich separatystów zginęło 2 ukraińskich żołnierzy, a 4 zostało rannych.
Ambasador USA przy OBWE Michael Carpenter stwierdził w piątek, że w pobliżu ukraińskich granic może znajdować się nawet 190 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Joe Biden przekonywał w sobotę, że z jego informacji wynika, że Putin de facto podjął już decyzję o ataku na Ukrainę.
– To najbardziej znacząca mobilizacja wojskowa w Europie od czasu II wojny światowej. A jednocześnie Rosja jest nieobecna w czasie ważnego posiedzenia (OBWE) i odmawia rzucenia dodatkowego światła na bezprecedensową rozbudowę swoich sił – dodał dyplomata.
Czytaj też:
Donieck i Ługańsk apelują do Rosji o wojskową pomocCzytaj też:
Minister obrony Ukrainy: Będzie to pretekst do potencjalnej inwazji
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
