Były minister sprawiedliwości uważa, że jest to dokument, który "w końcu powiedział głośno prawdę o unijnej Europie". Jak stwierdził, jest to Europa "ślepa, głucha, pokryta grubą warstwą zwietrzałego pudru", a przez lata "zdegradowana przez rządy lewactwa".
"Europa próbuje odnaleźć drugą młodość w romansie z islamskimi migrantami"
Ziobro obszernie odniósł się do polityk realizowanych w Unii Europejskiej. Wskazał, że współczesna "Europa próbuje odnaleźć drugą młodość w romansie z islamskimi migrantami, w szaleństwie zielonego ładu i ekstremalnej ideologii LGBT+". Jego zdaniem nowa strategia USA jedynie potwierdza, że "brukselska polityka doprowadziła kontynent do zapaści militarnej, gospodarczej i kulturowej – na krawędź śmierci cywilizacyjnej". Według Ziobry "umierająca Europa potrafi już tylko przeglądać się w lustrze, pozbawiona zdolności obronnych, rozwojowych i konkurencyjnych".
Centralnym wątkiem jego wypowiedzi jest rola Polski w nowym układzie geopolitycznym. Ziobro podkreślił, że "Donald Trump stawia trafną diagnozę dzisiejszej Europy i stawia na współpracę z państwami Europy Środkowej". Ocenił to jako historyczną szansę, podkreślając konieczność "wzmacniania obronności, budowy przemysłu opartego na realnych zasobach, zamiast na eko-szaleństwie" oraz "inwestowania w nowe technologie, zamiast wykupywania niemieckich wiatraków".
Powrót do formatu EWG?
W swoim wpisie polityk wrócił również do idei powrotu do korzeni europejskiej integracji. Wezwał do modelu "EWG – czasu prawdziwej siły gospodarczej", przeciwstawiając go dzisiejszej Unii, którą określił jako "zbiurokratyzowaną, zideologizowaną i coraz bardziej scentralizowaną". Jego zdaniem "wspólnym mianownikiem Europy muszą być wartości chrześcijańskie", przy jednoznacznym sprzeciwie wobec "centralizacji, biurokracji, lewicowych inżynierii społecznych i importowanego multi-kulti".
W zakończeniu Ziobro postawił sprawę wprost: "Albo Polska wykorzysta tę szansę, grzebiąc proniemiecką politykę Tuska, albo Tusk pogrzebie Polskę". W jego ocenie obecny rząd nie tylko nie dostrzega zmian geopolitycznych, ale wręcz blokuje możliwość wykorzystania amerykańskiej strategii jako narzędzia wzmacniania polskiej suwerenności i pozycji w Europie.
Czytaj też:
Woś: Dość tej histerii. W strategii USA nie ma nic strasznegoCzytaj też:
"Przygotowania do radykalnej zmiany w UE". Saryusz-Wolski ostrzega przed 2028 rokiem
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
