– Będziemy musieli zmienić nazwę partii. Bo skoro Szymon Hołownia zdecydował, że nie chce być dalej przewodniczącym Polski 2050, to zmiana nazwy jest pewną konsekwencją – powiedziała w programie "Graffiti" w Polsat News Paulina Hennig-Kloska.
– Wykreślicie tylko nazwisko, czy cały szyld jest do zmiany? – dopytywał prowadzący Marcin Fijołek. – To jest kwestia dyskusyjna. Są zdania, że powinniśmy zrobić większy rebranding w naszym ugrupowaniu. Są też środowiska gotowe podjąć z nami współpracę. Wielu samorządowców chciałoby się włączyć w dialog z nami, szukając dla siebie miejsca do robienia polityki powyżej samorządu – odparła minister klimatu i środowiska.
Rada Krajowa Polski 2050 podjęła decyzję o powtórzeniu drugiej tury wyborów na szefa partii, w której zmierzą się Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Głosowanie powinno się odbyć do soboty, 31 stycznia. – Wybraliśmy nowe narzędzie do głosowania, tak aby sytuacja się nie powtórzyła – poinformowała Hennig-Kloska.
Nowa rola dla Hołowni w Polsce 2050?
– Oczywiście naszym celem jest też zadbanie o to, by w nowej rzeczywistości odnalazł się marszałek Hołownia. Jako honorowy przewodniczący-założyciel albo szef Rady Krajowej. Opcji na stole jest bardzo wiele – oznajmiła Paulina Hennig-Kloska.
Przypomnijmy, że druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050 odbyła się 12 stycznia. Głosowanie nieoczekiwanie unieważniono z powodu "problemów technicznych". Od tamtej pory w ugrupowaniu panuje chaos. Pojawił się nawet pomysł, aby całą procedurę wyborczą przeprowadzić jeszcze raz. To pozwoliłoby na start nowych kandydatów, w tym dotychczasowego lidera Szymona Hołowni.
W miniony czwartek TVN24 ujawnił, że pod koniec ubiegłego roku na jednym z internetowych komunikatorów powstała grupa pn. "2026". Jej członkami zostali najbardziej zaufani ludzie Szymona Hołowni – posłowie oraz ministrowie z Polski 2050. Sam Hołownia też był obecny na czacie.
Z korespondencji wynika, że jeszcze przed pierwszą turą głosowania na przewodniczącego ugrupowania pojawił się pomysł storpedowania wyborów i znalezienia furtki prawnej, aby Hołownia mógł dalej rządzić partią. Inicjatorką takiej dyskusji była minister kultury Marta Cienkowska.
Czytaj też:
Hołownia rozważa "opcję atomową". "Jest ze mną większość rządowa"Czytaj też:
Platforma Obywatelska zmienia nazwę. Kaczyński tłumaczy, po co
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
