Jednym z tematów środowego posiedzenia zwołanej przez prezydenta Karola Nawrockiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego było wyjaśnienie kwestii poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i jego "wschodnich powiązań towarzysko-biznesowych".
Wassermann: To wierutne bzdury
Do sprawy odniosła się w czwartek na antenie Radia Zet posłanka PiS Małgorzata Wassermann. Parlamentarzystka skomentowała również pogłoski o możliwości wkroczenia funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego do Pałacu Prezydenckiego.
– ABW w Pałacu Prezydenckim? A z jakiego powodu? To są kompletne wierutne bzdury w sprawie Sławomira Cenckiewicza, wiele wersji słyszałam, od tego, że ma wyrok, jest decyzja sądu, nie ma, był minister Siemoniak, nie protestował – powiedziała Wassermann.
Zdaniem posłanki PiS, to "odwracanie kota ogonem". – Prawdziwym powodem dziś, jeśli chodzi o poświadczenie bezpieczeństwa, jest marszałek Czarzasty. A ten serial z ministrem Cenckiewiczem trwa i trwa, ale mam nadzieję, zakończy się pozytywnie – zaznaczyła. – To, powtarzam, jest próba odwracania kota ogonem. Zajmijmy się prawdziwym problemem, czyli poświadczeniami bezpieczeństwa Marszałka Czarzastego, ta sprawa nie jest wywołana bez powodu – dodała.
Jak stwierdziła Wassermann, "marszałek Czarzasty, z uwagi na to, że jest wiele pytań formułowanych wobec niego, to po prostu dobrowolnie powinien poddać się weryfikacji służbom".
"To nie jest żadna ustawka"
– Ja byłam objęta i ochrona kontrwywiadowczą i miałam obowiązek złożyć ankiety, by móc mieć dostęp do dokumentów ściśle tajnych. Rozumiem, że dla ustawodawcy, służb i sprawdzających to osób, to dwie różne procedury – podkreśliła parlamentarzystka.
Jak zaznaczyła, "to nie jest żadna ustawka". – Myślę, że te wątpliwości są i są bardzo poważne. Zwróćmy uwagę na jedną rzecz. Rozmawiamy o kontaktach Włodzimierza Czarzastego na wschodzie i widzimy jego postawę, zaognia sytuację z administracją USA, z prezydentem Trumpem – powiedziała Wassermann.
– Wiedząc, że mamy wojnę za naszą wschodnią granicą i tego sojusznika bardzo potrzebujemy, to tym bardziej uzasadnia pytanie w stosunku do człowieka, który jednak świetnie czuł się w partii, która była podporządkowana Związkowi Radzieckiemu – dodała.
Czytaj też:
Kulisy posiedzenia RBN. Tak zachowywał się CzarzastyCzytaj też:
Burza wokół SAFE. Cenckiewicz ujawnia
