Polityk wymienił kilka słów z dziennikarzami, między innymi ze stacji wPolsce24, którym zwykle odmawia komentarzy.
Czarzasty paraduje po Sejmie we fladze LGBT
– To nie jest tak, że marszałek sejmu powinien być apolitycznym, przynajmniej sprawiać takie wrażenie – pytał dziennikarz tej telewizji.
Jaką ja uprawiam politykę w tej chwili. Ja popieram wszystkich ludzi, bo ludzi trzeba kochać – odpowiedział Czarzasty.
– Czyli pan chce być tym marszałkiem, który wprowadzić małżeństwa jednopłciowe w Polsce? – chciał wiedzieć reporter wPolsce 24.
– Tak – potwierdził lider Lewicy. – Chcę być dobrym marszałkiem wszystkich Polaków i Polek – dodał.
– Marszałkini Biejat… Pamięta pan, co mówiła w trakcie kampanii wyborczej? Lewica tęczowej flagi się nie wstydzi – pochwalił swoją partyjną towarzyszkę.
– Czyli to jest pierwszy krok do małżeństw jednopłciowych w Polsce? – ciągnął dalej dziennikarz, jednak na to pytanie odpowiedź nie padła. Polityk wszedł do swojego gabinetu i rozmowa dobiegła końca.
twitterLewica zachwycona wyrokiem NSA
Lewica nie kryje radości po piątkowym orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie obowiązku transkrypcji, czyli przepisywania i uznawania w Polsce "małżeństw" osób tej samej płci zawartych w innym państwie Unii Europejskiej. Zdaniem minister Katarzyny Kotuli oznacza to, że Polska nie musi wdrażać w tym zakresie żadnych zmian ustawowych. "To jest przełom" – obwieścił w swoim wpisie europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. Swój entuzjazm z tego powodu wyraziła również minister Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało natomiast złożenie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku ws. interpretacji prawno-konstytucyjnej dokonanej przez NSA, wskazując, że artykuł 18 Konstytucji RP jasno definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, zapewniając mu ochronę i opiekę państwa.
Czytaj też:
Urzędy mają uznawać "małżeństwa jednopłciowe". Minister: Mały krokCzytaj też:
Prawnik studzi euforię Śmiszka. W składzie był "neosędzia"Czytaj też:
Banderowskie flagi w Radzie Najwyższej Ukrainy podczas przemówienia Czarzastego
