Donald Trump ogłosił, że od 1 lutego nałoży dodatkowe cła w wysokości 10 proc. na produkty importowane do USA z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemcy, Wielkiej Brytanii, Holandii i Finlandii.
Lars Klingbeil zabrał głos w tej sprawie podczas poniedziałkowego spotkania z szefem resortu finansów Francji Rolandem Lescure'em w Berlinie.
– Niemcy i Francja są zgodne: nie damy się szantażować – powiedział wicekanclerz. Podkreślił jednocześnie, że jeśli Trump podtrzyma groźby ws. nałożenia ceł, "Europa udzieli jednolitej i jasnej odpowiedzi". Jak zaznaczył, odpowiedź jest już przygotowywana.
Wicekanclerz Niemiec: To będzie miało szkodliwe skutki
Niemiecki minister finansów ostrzegł, że eskalacja sporu celnego w związku z sytuacją na Grenlandii będzie miała szkodliwe skutki po obu stronach Atlantyku.
– Jesteśmy świadkami ciągłej konfrontacji, do której dąży prezydent Trump – powiedział Klingbeil. – Jako Europejczycy musimy jasno dać do zrozumienia, że granica została osiągnięta – dodał.
Jak podaje Deutsche Welle, wicekanclerz wymienił trzy środki zaradcze, które są obecnie przygotowywane przez Unię Europejską. Klingbeil zaznaczył, że po pierwsze – umowa celna wypracowana przez Brukselą i Waszyngton została obecnie "zamrożona". Po drugie, europejskie cła na import towarów ze Stanów Zjednoczonych, które zostały zawieszone do 6 lutego br., mogą wejść w życie. Po trzecie, zdaniem Klingbeila, UE może skorzystać z "zestawu narzędzi", stanowiących możliwą odpowiedź na "szantaż gospodarczy". – Powinniśmy rozważyć zastosowanie tych środków – dodał niemiecki wicekanclerz.
Bundeswehra opuszcza Grenlandię
Bundeswehra zakończyła misję rozpoznawczą na Grenlandii, która została zorganizowana na prośbę Danii. Decyzja o wycofaniu niemieckich żołnierzy zapadła w momencie rosnącego sporu z USA.
Jak poinformował "Bild", 15-osobowa grupa przedstawicieli niemieckiej armii pod dowództwem admirała Stefana Pauly'ego została zauważona na lotnisku w Nuuk tuż przed odlotem do Kopenhagi. To żołnierze służący w siłach lądowych, powietrznych i marynarce wojennej.
Co ciekawe, jeszcze w sobotę informowano, że kontyngent pozostanie na Grenlandii dłużej. Dowództwo wydało jednak nakaz opuszczenia wyspy w niedzielę po południu. Skończyło się na tym, że żołnierze stacjonowali na wyspie krócej niż dwie doby.
Czytaj też:
Ujawniono treść listu Trumpa. "Nie czuję już obowiązku"Czytaj też:
"Jesteśmy gotowi do obrony". UE reaguje na groźby Trumpa
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
