Informację dotyczącą polityków PiS potwierdził polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski otrzymał status uchodźcy (azyl polityczny) w grudniu 2024 r. po wydaniu wobec niego listu gończego i później Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Z kolei były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uzyskał status uchodźcy na początku stycznia 2026 r. (publicznie poinformował o tym w połowie stycznia 2026 r., dziękując rządowi Węgier za udzielenie azylu).
Polsat News zauważa, że utrata statusu uchodźcy nie oznacza automatycznego zatrzymania ani ekstradycji, jednak usuwa ochronę, z której korzystali na Węgrzech, i może mieć znaczenie dla dalszych działań prawnych oraz ich sytuacji pobytowej za granicą.
Według obecnie dostępnych informacji, Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych. Potwierdził swój pobyt w USA w maju 2026 r. i poinformował, że planuje spotkania z amerykańską Polonią oraz współpracę jako komentator z Telewizją Republika.
Ziobro komentuje
Polityk PiS skomentował decyzję węgierskiego rządu. Zbigniew Ziobro stwierdził, że polski rząd "boi się starcia przed sądem, na którego nie mają wpływu, którego nie mogą wyznaczać z palca, tak jak to robili manipulując z sądami w mojej sprawie, Marcina Romanowskiego, w sprawie księdza Olszewskiego i pani urzędniczek, gdzie za każdym razem dochodziło do manipulacji i łamania przepisów prawa".
Poseł zarzucił również rządowi złamanie przepisów dotyczących losowania składów sędziowskich.
– Oni to w Polsce robią bez mrugnięcia oka, bezczelnie, w świetle reflektorów. A tutaj są bezradni i w tym sensie obawiają się konfrontacji przed sądem, w którym będą podniesione wszystkie zarzuty dotyczące skali bezprawia, ale też bezpodstawności zarzutów, które są wyssane z palca – z brudnego palca Tuska i Żurka – powiedział.
Czytaj też:
Tusk zrzekł się immunitetu. Szłapka mówi o "konfrontacji" Czytaj też:
Fundusz Sprawiedliwości. Ponad 1 mln zł dla stowarzyszenia posłanki Lewicy
